LIST OTWARTY

Bardzo mi przykro, że moje milczenie zostało odebrane jako zgoda na to, co dzieje się wokół mojego życia i Polskiego Teatru Tańca. Przez długi czas nie mogłam uwierzyć, że ludzie, z którymi łączy mnie tyle wspomnień i wspólnie osiągniętych sukcesów, mogą wykazywać się takim cynizmem. Dopiero teraz znajduję w sobie siłę (po przebytym zawale serca i innych problemach zdrowotnych), aby odnieść się do tego, co się wydarzyło.

Dziesięć lat temu, przed objęciem przeze mnie stanowiska Dyrektora Polskiego Teatru Tańca, teatr był zadłużony, dysponował jedynie przestarzałym, zużytym sprzętem, kosztowną w obsłudze stroną internetową, o braku stałej siedziby nie wspominając. W ciągu dziesięciu lat kierowania tą instytucją wraz z moim zespołem zrealizowaliśmy wiele niezwykłych przedsięwzięć, ale przede wszystkim stworzyliśmy wyjątkowe miejsce w centrum miasta – Polski Teatr Tańca, instytucję z przejrzystym budżetem, która stała się sercem polskiego świata tańca. Dziś nasze rezydencje artystyczne i projekty są znane daleko poza granicami Polski.

Przez tę dekadę stworzyliśmy wyjątkowy repertuar skierowany do różnorodnej publiczności od najnajów do seniorów, od spektakli tanecznych do spektakli dramatycznych – czym nie może pochwalić się żadna inna instytucja w Europie. Projekty dla dzieci są moją szczególną dumą. Zawsze uważałam i nadal uważam, że kultura i piękno powinny być obecne w życiu człowieka od najmłodszych lat.

Za swoją misję zawsze uważałam popularyzację tańca i temu poświęciłam całe życie. Tym bardziej boli mnie fakt, że niektórzy tancerze, otrzymawszy pełną swobodę twórczą, stabilną pracę i godne wynagrodzenie, wybrali drogę bezpardonowego publicznego niszczenia wspólnego dorobku. Dla mnie zespół zawsze był rodziną, w której winien być dialog i otwarcie na zmiany, a nie publiczne bezpodstawne oskarżenia niepoparte faktami i dowodami.

Jestem dumna z tego, co wspólnie stworzyliśmy. Teatr zawsze był dla mnie domem. Własnymi rękami sadziłam kwiaty, osobiście wybierałam każdy detal, aby oszczędzać środki na realizację kolejnych projektów. Zawsze poświęcałam swoją energię tworzeniu, a nie niszczeniu, i wierzę, że efekty tej pracy są widoczne nawet dla niewprawnego widza.

Próbowano zniszczyć moje dobre imię, ale nie da się zniszczyć czegoś, co zostało stworzone z miłością i oddaniem. Zdobywaliśmy nagrody, otrzymywaliśmy medale, byliśmy i nadal jesteśmy uznawani za jeden z najsilniejszych zespołów tanecznych w Europie – i tak pozostanie. Nasze spektakle podróżują po całym świecie, promując sztukę i estetykę tańca.

Jestem dumna z siebie i z mojego zespołu i nikt nie jest w stanie tego zmienić. Dziś czuję w sobie siłę, aby odpowiedzieć tym, którzy w sposób nieetyczny i nieprofesjonalny próbowali zniszczyć projekt mojego życia. Każdy ponosi odpowiedzialność za swoje czyny.

Do usłyszenia wkrótce.

Iwona Pasińska

 

Zobacz również
Informacja i zgody dotyczące cookie

Polski Teatr Tańca oraz nasi partnerzy wykorzystujemy pliki cookie oraz wtyczki społecznościowe, które pozwalają na komunikowanie określonych informacji pomiędzy Twoim urządzeniem, a serwisem internetowym. Wybierając przycisk „Wyrażam zgodę” akceptujesz wykorzystywanie plików cookie. Aby uzyskać szczegółowe informacje o zasadach prywatności i bezpieczeństwie zbieranych przez nas danych, zapoznaj się z naszą Polityka prywatności i plików cookie. Znajdziesz tam m.in. listy używanych przez nas plików cookie, przeczytasz o ich funkcjach oraz zobaczysz, kto jest ich dostawcą. Możesz również odmówić zgody lub dokonać spersonalizowanych ustawień, wyrażając zgodę tylko na poszczególne rodzaje plików cookie. W tym celu zaznacz odpowiednie pola poniżej.

Wyrażam zgodę OK