Co? Gdzie? Kiedy?
Co?
„Wielkie balety w teatrze tańca” - rozmowa w kameralnym gronie o „Śnie nocy letniej”.
Gdzie?
Kawiarnia TuTu, Polski Teatr Tańca, ul. Taczaka 8, Poznań
Kiedy?
Sobota, 4 lipca, godz. 17:00
Wstęp wolny.
4 lipca o godz. 17.00 zapraszamy do Polskiego Teatru Tańca do Kawiarni Tutu na okraszoną fragmentami filmowymi opowieść w cyklu „Wielkie balety w teatrze tańca". Spotkanie poświęcone będzie baletowi „Sen nocy letniej".
Jedna z najpopularniejszych komedii Szekspira, w której w upalną letnią noc w gęstwinie lasu w słodko-gorzki sposób mieszają się ze sobą perypetie miłosne ludzi i elfów, napisana pod koniec XVI wieku, ma swoje długie teatralne, ale też baletowe życie. Rozpoczęło się ono od wersji Mariusa Petipy - twórcy (wspólnie z Lwem Iwanowem) choreografii do takich baletowych hitów, jak „Jezioro łabędzie" czy „Dziadek do orzechów".
„Sen nocy letniej” na scenach baletowych rozsławiły choreografie George’a Balanchine’a (Nowy Jork, 1962 rok), Fredericka Ashtona (Londyn, 1964 rok) i Johna Neumeiera (Hamburg, 1977 rok).Nieustanne zwroty emocjonalnej akcji, której magiczną osią są wywołane czarami zmiany obiektów uczuć, zderzenie świata realnego z fantastycznym, atmosfera sennego marzenia, wreszcie arcypopularna muzyka Feliksa Mendelssohna - Bartholdy'ego - to motywy, które w różnych epokowych dekoracjach powracają u różnych choreografów, od Sir Fredericka Ashtona, który przenosi akcję do wiktoriańskiej Anglii, po zupełnie współczesne interpretacje, jak „Sen nocy letniej" w choreografii Anny Hop w Operze Wrocławskiej (premiera 13 i 14 czerwca 2026 roku), której akcja rozgrywa się częściowo w polskiej szkole.
Podczas spotkania przyjrzymy się najciekawszym realizacjom „Snu nocy letniej" w balecie i w teatrze tańca. Jednym z tematów będą postacie - urodzonych w tym samym roku - wybitnych choreografów, Fredericka Ashtona i George'a Balanchine'a, którzy - każdy na swój sposób i z inną twórczą energią - ukształtowali balet współczesny XX wieku, obaj też stworzyli autorskie wersje „Snu nocy letniej".
Zapraszamy!


